— Zu dumm, Excellenz — odpowiada major.
— Spróbujmy — mówi Jego Ekscelencja i zwracając konia zbliża się do Bartka.
Bartek sam już nie wie, co się z nim dzieje. Rzecz niesłychana w pruskiej armii: generał będzie rozmawiał z szeregowcem! Jego Ekscelencji przyjdzie to tym łatwiej, że umie po polsku. Zresztą szeregowiec ten zdobył trzy sztandary i dwie armaty.
— Skąd jesteś? — pyta generał.
— Z Pognębina — odpowiada Bartek.
— Dobrze. Imię twoje?
— Bartek Słowik.
— Mensch...— tłumaczy major.
— Mens!— powtarza Bartek.
— Wiesz, za co bijesz Francuzów?