Franek wracał ze szkoły i beczał, aż się rozlegało.
Bartek wyjął z ust fajkę.
— No, ty, Franc! Co ci jest?
— Ale, co ci jest?... — powtórzył szlochając Franek.
— Czego beczysz?
— Ale, co nie mam beczeć, kiedy dostałem po pysku...
— Kto ci dał po pysku?
— Kto, jak nie pan Boege!
Pan Boege pełnił obowiązki nauczyciela w Pognębinie.
— A on co ma za prawo bić cię po pysku?