I począł go oglądać od stóp do głowy bystrymi oczyma, a wreszcie rzekł:
— Zbyt urodziwy! Panna to, nie rycerz!
Na to Maćko:
— Brali tę pannę Niemce w taniec, ale co ci ją który wziął, wnet się wykopyrtnął650 i już nie wstał.
— I kuszę bez pokrętki napnie! — zawołała nagle Jagienka.
Opat zwrócił się ku niej:
— A ty tu czego?
Ona zaś zaczerwieniła się tak, że aż szyja i uszy jej stały się różowe, i odrzekła ogromnie zmieszana:
— Bom widziała...
— Strzeżże się, by cię przypadkiem nie ustrzelił; musiałabyś się bez trzy kwartały goić...