— Nie wy prawa w tej ziemi stanowicie.
— Bośmy do tej pory cierpliwie ciężkie sąsiedztwo znosili. Ale mistrz nasz potrafi wymierzyć sprawiedliwość.
— Zasię788 mistrzowi i wam od Mazowsza!
— Za mistrzem stoją Niemcy i cesarz rzymski789.
— A za mną król polski, któremu więcej ziem i narodów podlega.
— Czy wasza książęca mość chce wojny z Zakonem?
— Gdybym chciał wojny, nie czekałbym was na Mazowszu, jeno szedł ku wam, ale i ty mi nie groź, boć się nie boję.
— Cóż mam donieść mistrzowi?
— Wasz mistrz o nic nie pytał. Mów mu, co chcesz.
— Tedy sami wymierzym karę i pomstę.