— Pan dużo podróżował po morzu?

— Jadę pierwszy raz, ale dotąd nic mi nie jest. A pan?

— O! ja znam się z morzem i moja żona także.

— Ależ zaczyna się kołysać nie na żarty!

— To mnie mało obchodzi — odpowiada Otello, a po niejakiej chwili zaś dodaje:

— Myślę jednak, że musiałem zjeść coś niezdrowego...

— Istotnie uważam, że pan pobladł.

— O! ale to przejdzie. Tu na pokładzie najlepiej... ani myślę schodzić na dół!

— Noc będziem mieli piękną?

— Bardzo piękną... Niezawodnie zjadłem coś niezdrowego.