— Nie wiem, nie wiem, ale mi się zdaje, że kochać a kochać to różnica. Ja bym kochała tak... Boże! ja nie umiem tego powiedzieć... ot, tak bym kochała...

Malinka zarzuciła ręce na szyję przyjaciółki i przycisnąwszy ją do piersi, osypała pieszczotą i pocałunkami.

— Lulu moja, wtedy musiałby mnie kochać.

I jak dwa gołębie, kryły głowy na piersiach jedna drugiej.

Było milczenie.

— Malinko! — rzekła ze łzami w głosie Lula.

— Lulu, moja serdeczna!

— Malinko, ja kocham.

— Wiem, Lulu.