— Gdybyś przed Królem królów stanął, ten by rzekł: „Aza534 przebaczyłeś nieprzyjaciołom swoim, jakom ja swoim przebaczył?”.

— Z Rzeczpospolitą wojny nie chcę!

— Jeno jej miecz do gardła przykładasz!

— Idę Kozaków z waszych okowów uwolnić.

— By ich w tatarskie łyka skrępować!

— Wiary chcę bronić.

— Z pohańcem w parze.

— Preczże ty, boś nie jest głosem sumienia mego! Precz! Mówię ci!

— Krew przelana ci zaciąży, łzy ludzkie oskarżą, śmierć cię czeka, sąd czeka!

— Puszczyk! — zawołał z wściekłością Chmielnicki i nożem przed piersią namiestnikową błysnął.