— I nawet się nie dziwię. Duszą tego ludu jest nienawiść, któż zaś, jeśli nie nienawiść, ma wołać o krzyż dla miłości.
Antea potarła czoło wychudłą ręką.
— I On jest pewnym, że można żyć i być szczęśliwym — po śmierci?
— Dlatego nie straszy go krzyż ni śmierć.
— Jak by to było dobrze, Cinno!...
Po chwili znów spytała:
— Skąd On wie o tym?
Prokurator machnął ręką:
— Powiada, że to wie od Ojca wszystkich ludzi, który dla Żydów jest tym, czym dla nas Jowisz, z tą różnicą, że według Nazarejczyka jest On jeden, jedyny i miłosierny.
— Jak by to było dobrze, Kaju! — powtórzyła chora.