— Skądże to rodem, proszę?
— Z zaścianka, z województwa trockiego.
— Nic to, że z zaścianka, byle szlachcic, bo to grunt. A co tam słychać na Litwie?
— Po staremu, zdrajców nie brak.
— Zdrajców? mówisz waćpan. A cóż to, proszę, za zdrajcy?
— Ci, którzy króla i Rzeczypospolitej odstąpili.
— A jak się ma książę wojewoda wileński?
— Chory, mówią: dech mu zatyka.
— Daj mu Boże zdrowie, zacny to pan!
— Dla Szwedów zacny, bo im wrota na rozcież otworzył.