A inni:
— Wiesz, kogoś gonił? Wiesz, kogoś dojeżdżał? To był sam Carolus!
— Na Boga! Póki żyw, tak nie uciekał przed nikim, jak przed tobą. Chwałą niezmierną się okryłeś, kawalerze!...
— A co rajtarów przedtem nałuszczył, nim się za samym królem wysforował!
— Małoś tą szablą Rzeczypospolitej w mig nie zbawił!
— Bierz kiesę!
— Bierz kapelusz!
— Zacny był koń, ale dziesięć takich za te skarby kupisz!
Roch spoglądał na nich osłupiałymi oczyma, na koniec zerwał się i zakrzyknął:
— Jam Kowalski, a to pani Kowalska... Idźcie do wszystkich diabłów!!