— Jesteście wolni i możecie jechać, choćby dziś.
— Dziękuję waszej książęcej mości — odrzekł zdziwiony miecznik.
— Jedną tylko stawię kondycję2156, której, daj Bóg, żebyś nie odrzucił.
— Jakąż to? — spytał z obawą miecznik.
— Ażebyś chciał wysłuchać cierpliwie tego, coć powiem.
— Jeżeli tak, tedy będę słuchał, chociażby do wieczora.
— Nie dawaj mi zaraz responsu2157, jeno się namyśl godzinę albo i dwie.
— Bóg widzi, że bylem wolność odzyskał, pragnę zgody.
— Wolność waćpan dobrodziej odzyszczesz2158, nie wiem tylko, czy korzystać z niej zechcesz i czy ci pilno będzie opuścić moje progi. Rad bym, żebyś mój dom i całe Taurogi za swoje uważał, ale teraz słuchaj. Czy wiesz waszmość, mój dobrodzieju, dlaczegom się sprzeciwiał wyjazdowi panny Billewiczówny? Oto dlatego, żem odgadł, iż uciec po prostu chcecie, a ja takem się w synowicy waszmościnej rozkochał, iż byle ją widzieć, Hellespont bym co dzień przepływać gotów jako ów Leander dla Hery2159...
Miecznik poczerwieniał na nowo w jednej chwili.