— Byliście u księdza?
— Byłam.
— Byliście we dworze?
— Byłam.
— Byliście w powiecie?
— Byłam.
— I nie wskóraliście nic?
Rzepowa tylko westchnęła, — a Szmul znowu:
— Ny, jacy wyście głupi, to już w całej Baraniej Głowie nikogo głupszego nie ma! A wam po co tam było iść?
— A gdzież miałam iść? — rzecze kobieta.