— I co zamierzacie czynić?
— Uciec do Abisynii.
— Wpadniecie w ręce mahdystów, których oddziały włóczą się po całym pograniczu.
— Nie możemy jednak przedsięwziąć nic innego.
— Ach! jeszcze przed miesiącem ja mógłbym był wam dać pomoc. Ala teraz jestem sam, tylko na łasce bożej i tego czarnego chłopca.
Staś spojrzał na niego ze zdziwieniem.
— A ten obóz?
— To obóz śmierci.
— A ci Murzyni?
— Ci Murzyni śpią i nie rozbudzą się więcej.