Ale towarzystwo i oficyjerowie śmieli mi się w oczy. „A coś to (prawią) ksiądz, żebyś nam nauki dawał? Małoż to owi psubratowie dyzgustów34 Bogu naczynili, mało napalili kościołów, mało nahańbili krzyżów? Mamy się za to w nich kochać?” Słowem, nikt mnie nie słuchał. Więc po beresteckiej35 wdziałem te oto szatki duchowne, aby z większą powagą słowo i wolę bożą ogłaszać.

Od dwudziestu przeszło lat czynię to bez spoczynku. Już mi włosy pobielały... Bóg miłościw nie ukarze mnie za to, że głos mój był dotychczas głosem wołającego na puszczy.

Mości panowie, miłujcie nieprzyjaciół waszych, karzcie ich, jako ojciec karze, karćcie, jako brat starszy karci, inaczej gorze36 im, ale gorze i wam, gorze całej Rzeczypospolitej!

Przypisy:

1. Z kurzem krwi bratniej — jest to fragment powieści Pan Wołodyjowski. [przypis edytorski]

2. widoczna (daw.) — widoczne jest. [przypis edytorski]

3. obież — matnia; zasadzka. [przypis edytorski]

4. zakonotować — tu: zapamiętać. [przypis edytorski]

5. niepodobny (daw.) — tu: nieprawdopodobny. [przypis edytorski]

6. termin (daw.) — tu: doświadczenie, cierpienie, tarapaty. [przypis edytorski]