Jakieś włókienka złote i pajęcze,
Słońce w sieć nitek cudne wpięło tęcze,
Wiatr je rozrzuca... zrywają się, lecą,
I płyną, płyną hen na łany żytne
Niby marzenia złote... nieuchwytne.
Jakieś włókienka złote i pajęcze,
Słońce w sieć nitek cudne wpięło tęcze,
Wiatr je rozrzuca... zrywają się, lecą,
I płyną, płyną hen na łany żytne
Niby marzenia złote... nieuchwytne.