Przeto wiem, że w twej myśli już mię nic nie zetrze...
W ciszy nocnej, gdy kwiaty w miesięcznych łzach mokną,
W płaczu deszczów, dzwoniących monotonnie w okno,
W bólu drzew konających na jesiennym wietrze,
W mgłach, rozczolganych1 rankiem po łąkach, jak płótno,
Wyczujesz moją duszę nieskończenie smutną!
Przypisy:
1. rozczołganych. [przypis redakcyjny]