Coś się rusza i pluska na fali po cichu.

Z głębiny wynurzają się straszne poczwary,

Z oślizgłych ciał z szelestem woda w toń się zlewa.

Nad brzegiem chylą czoła przerażone drzewa —

Znów cicho... tylko w głębiach burzą się moczary.

A rusałka pobladła w liliowym kielichu

Zapada w tonie mętne... Wiatr mgły nocne zwiewa

Nad brzegiem chylą czoła opuszczone drzewa —

I trzciny nad moczarem coś szemrzą po cichu...

Przypisy: