Bo drzemie we mnie moc huraganowa
I zachowałem niby skarb w tej męce,
Kiedy mię porwie grzechu toń zdradziecka,
Ból — co nad wszystkiem załamuje ręce
I niezmącone jasne oczy dziecka.
Bo drzemie we mnie moc huraganowa
I zachowałem niby skarb w tej męce,
Kiedy mię porwie grzechu toń zdradziecka,
Ból — co nad wszystkiem załamuje ręce
I niezmącone jasne oczy dziecka.