Bo rozpoczęła się dziwna zabawka,
Tysiące łuków zwróciło się we mnie
— Wierzcie mi — mogę przecież na to przysiąc —
I złotych strzałek wyleciało tysiąc
Prosto w me serce...
Nie wiem dokładnie, co się potem stało,
Kiedy skończyła się zabawa pusta —
Dość, że mi grały archanielskie głosy,
Dość, żem całował włosy, oczy, usta,
A potem znowu usta, oczy, włosy