Prysły tęczowe wizye i widziadła,
Ciemność potworne rozpostarła żagle
I przyczajona z mrocznego ukrycia
Jakaś dłoń ciężka na piersi mi spadła...
O! jak się lękam twardej pięści życia...
Prysły tęczowe wizye i widziadła,
Ciemność potworne rozpostarła żagle
I przyczajona z mrocznego ukrycia
Jakaś dłoń ciężka na piersi mi spadła...
O! jak się lękam twardej pięści życia...