4. przemyt żywności w getcie — szmugiel żywności organizowany był przez mieszkańców getta, czasem we współpracy z osobami po aryjskiej stronie. Z relacji wynika, że wynajdywano najprzeróżniejsze sposoby, np. mleko przemycano, wlewając je po aryjskiej stronie do rynny, której ujście znajdowało się już w getcie. Tak sprowadzoną żywność sprzedawano pokątnie.

Jedzenie wnosiły na teren getta nielegalnie także te osoby, które miały prawo je opuszczać ze względu na pracę wykonywaną poza jego murami.

Szczególną rolę pełniły dzieci, które mogły się przecisnąć przez dziury w murach getta, czy otwory w piwnicach budynków. Od ich odwagi i inteligencji zależało często przeżycie całej rodziny. Niebezpieczeństwo groziło im po obu stronach murów. Złapane były bite i najczęściej mordowane. Jak się szacuje 80–90% aprowizacji getta pochodziło z przemytu.

5. zgrzebny — utkany a. uszyty z grubej przędzy lnianej lub konopnej; prosty, szorstki. [przypis edytorski]

6. C. Ż. K. H. — skrót od „Centralna Żydowska Komisja Historyczna”. Komisja działała w ramach Centralnego Komitetu Żydów Polskich w latach 1944–1947 (a lokalnie do 1950). Została powołana do dokumentacji Zagłady Żydów polskich. Na bieżąco publikowała m.in. zgromadzone świadectwa, w tym zbiór poezji Pieśń ujdzie cało pod red. Michała M. Borwicza, wspomnienia i dzienniki z gett. Tak wyjaśniał jej cel Filip Friedman (1901–1960), pierwszy dyrektor CŻKH: „Powstała ona z końcem 1944 r. w Lublinie dla poinformowania opinii świata, który zna cyfry globalne mordów hitlerowskich, ale nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że cyfry te to jeszcze nie wszystko. Bywają przecież katastrofy żywiołowe — trzęsienia ziemi, głód, epidemie itp. — w których giną miliony ludzi. Ale w naszym wypadku grozę budzi nie tylko wielomilionowa cyfra ofiar, ile ów potworny klimat zbrodni, atmosfera nabrzmiała krwiożerczym sadyzmem i bestialstwem, okrucieństwem wyrachowanym, na zimno uplanowanym, atmosfera, w jakiej się ta zagłada dokonała. Jednym słowem przytłacza tu nie tyle kolosalna w swych rozmiarach katastrofa fizyczna, ale raczej katastrofa moralna, upadek ludzkości tak straszny i niski, jakiego nie znały jeszcze dzieje świata”. [przypis edytorski]