— Dobrze, że my się stąd wynosimy — szepnął Eugeniusz do ojca Goriot.

— Proszę pani — zawołała Sylwia, wbiegając z miną przerażoną — od trzech dni już nie widzę naszego Mistigrisa.

— Ach! Jeżeli mój kot zdechł, jeżeli nas opuścił, to ja...

Biedna wdowa nie dokończyła, złożyła ręce i pochyliła się na poręcz fotela pod ciosem tej straszliwej przepowiedni.

Około południa, to jest w porze, kiedy posłańcy pocztowi przybywają do dzielnicy du Panthéon, wręczono Eugeniuszowi list w eleganckiej kopercie, na której była pieczęć z herbem Beauséantów. Był to bilet wicehrabiny zapraszający pana i panią de Nucingen na wielki bal, o którym mówiono już od miesiąca w Paryżu.

Przy bilecie była kartka do Eugeniusza.

„Zdaje mi się, panie Eugeniuszu, że zostaniesz chętnie tłumaczem mych uczuć dla pani de Nucingen. Posyłam panu zaproszenie, o któreś mnie prosił i będę bardzo rada poznać siostrę pani de Restaud. Proszę więc, żebyś mi pan przyprowadził tę piękną panią, lecz zastrzegam, żebyś jej nie oddał całego swego uczucia, którego wielka część mnie się należy w zamian za przyjaźń, jaką żywię dla pana.

Wicehrabina de Beauséant.”

— Ależ — myślał Eugeniusz, odczytując powtórnie słowa wicehrabiny — pani de Beauséant mówi mi dość wyraźnie, że nie życzy oglądać barona de Nucingen.

Pośpieszył do Delfiny, szczęśliwy, że będzie mógł sprawić jej radość, za którą pewnie otrzyma nagrodę. Pani de Nucingen była w kąpieli. Rastignac czekał w buduarze z niecierpliwością właściwą młodemu człowiekowi, który pragnie jak najprędzej posiąść kochankę, o której marzył przez dwa lata. Są to wzruszenia, co się nie powtarzają dwa razy w życiu młodzieży. Pierwsza ukochana kobieta, która prawdziwie jest kobietą, to jest przedstawia się mężczyźnie w świetnym otoczeniu, jakiego żąda towarzystwo paryskie, może być pewna, że nigdy rywalki mieć nie będzie. Miłość paryska niepodobna jest do żadnej innej miłości. Ani mężczyźni ani kobiety nie dadzą się tu złapać na bogate wystawy oklepanych frazesów, którymi każdy przystraja dla przyzwoitości swoje niby bezinteresowne uczucia. W kraju tym nie dosyć, żeby kobieta zadowoliła serce i zmysły; ma ona jeszcze ważniejsze obowiązki do spełnienia względem tysiącznych odcieni próżności, z których się życie składa. Miłość jest tu dziwnie samochwalcza i bezwstydna, dziwnie rozrzutna, kłamliwa i próżna.