— Ale od 1806, w siedemnaście lat, musiał przecie coś uciułać! — odparł Pietrek.

— Prawda — rzekł lokaj potrząsając głową. — Ostatecznie, panowie to bardzo pocieszny naród, i mam nadzieję, że pan Moreau wyskrobał sobie omastę na chlebuś.

— Woziłem często do was dziczyznę — rzekł Pietrek — do waszego pałacu przy ulicy Chaussée d’Antin, i nigdy nie miałem zaszczytności oglądać pana ani pani.

— Pan hrabia to dobry człowiek — rzekł lokaj poufnie — ale, jeżeli żąda dyskrecji, aby zapewnić sobie kognito, musi być jakiś skweres16, tak my sobie kombinujemy w pałacu: bo po cóż by odmawiał powóz? Po co by się tłukł kukułką? Czy par Francji nie ma na to, aby wynająć dorożkę?

— Dorożka mogłaby zażądać od niego czterdzieści franków tam i z powrotem, bo wiedzcie, że ta droga (jeżeli jej nie znacie) dobra jest, ale dla wiewiórek. Och! Wciąż pod górę i z góry — rzekł Pietrek. — Hrabia czy chudziak, każdy lubi policzyć dwa razy, zanim wyda! Gdyby ta podróż tyczyła pana Moreau... mój Boże, jakby mi było przykro, gdyby mu się miało trafić jakie nieszczęście! Kroćset furgonów! Czy nie byłoby sposobu go uprzedzić? Bo to jest zacny człowiek, całą gębą zacny człowiek, wspaniały człowiek, o!

— Ba! Pan hrabia bardzo go lubi, waszego pana Moreau — rzekł lokaj. — Ale wiesz pan, jeżeli chcecie, abym wam dał dobrą radę: każdy za siebie. Dosyć mamy roboty z tym, aby myśleć o sobie. Róbcie, o co was proszą, tym bardziej, że z jego ekscelencją nie ma żartów. A potem, rzecz pryncypialna, hrabia jest dobry pan, nieskąpy. Jeśli mu usłużycie tyle — rzekł lokaj, pokazując na paznokciu — on wam odda tyle — dodał, wyciągając ramię.

Ta roztropna uwaga, a zwłaszcza ten obraz w ustach człowieka piastującego nie byle jaką godność młodszego kamerdynera hrabiego de Sérisy, miały ten skutek, iż ostudziły zapał Pietrka do rządcy dóbr Presles.

— No, do widzenia, panie Pietrek — rzekł lokaj.

Szybki rzut oka na życie hrabiego de Sérisy oraz jego rządcy jest tutaj konieczny dla właściwego zrozumienia dramaciku, który miał się rozegrać w Pietrkowym dyliżansie.

Pan Hugret de Sérisy pochodzi w prostej linii od słynnego prezydenta Hugret, uszlachconego za Franciszka I17.