Mierzymy płynem — i dla animuszu
Syryjskie na skroń kładziemy wawrzyny.
Porażkę obu Filipijskie pola324
Znają — mnie wstydniej, bo znają bez tarczy;
Lecz są przygody, gdy żelazna wola
Na nic już, okrom325 śmierci, nie wystarczy!
Bladego strachem, gdy miecze wokoło,
Ima326 mnie szparki327 Merkur328 i uchrania:
Gdy ty samotne stawisz jeszcze czoło
Straszliwej burzy, im więcej pochłania.