Opiewają, by myśl ich równym głosem brzmiała,

Tym Muza z dłoni swojej w dłoń lirę168 oddała.

Liryzm! Liryzm najwyższy!

On zapału drgnieniem

Napala i porywa swych prądów strumieniem

Jak wodospad z skał pędząc, grzmiąc z piersi natchnienia,

Wlecze myśl zachwyconą w świat swego stworzenia!

Wszystko przepali, wstrząśnie, porwie w swe ramiona,

Tryska iskrami natchnień z młodzieńczego łona!

Płynie perłami niebios i na piórach szału