Co w krajach pieśni tylko życie otrzymuje,

Niechaj nikt w rzeczywistość wlać nie usiłuje.

Pieśń wielka olbrzymieje z czasem i wiekami,

A choć wada się na niej nieznacznie gdzieś plami,

Jest jak słońce któremu plamki niezliczone

Nie ujmą słoneczności, w jego blask zalśnione.

Tak ci i u Homera znajdziesz senne chwile;

Ale ze snu go nawet nie ważysz się budzić,

Bo nawet i sen mistrza wyda wam się mile,

Mistrza, co pieśnią musiał jasne czoło strudzić,