Urosło na tajemnym w sobie rozmyślaniu,

Nim błysło na świat wielki, ku ludzi poznaniu.

Kwitła u nich tragedia unieśmiertelniona,

I przekwitła komedia nadto przesadzona,

W potworność przeszła śmieszność Greków starożytna.

Chór powinien być piękny, myśl jego wybitna,

On upadł pod niedbalstwa ohydnym ciężarem,

Chór! Co głównym komedii winien być filarem.

Wieszczom naszym też prawo jak najwyższe służy,

Na wzór Greków, tych twórców piękności wieczystej,