Czuje się mistrz w swem dziele! i czoło podnosi

Jak młody cedr50, co cienie z gór w doliny nosi,

Uczuje nieśmiertelność swojego utworu

Jednym celem uwielbień, drugim celem wzoru.

Niech się myśl w słowach chyżo jak światło objawia,

By ją kto godny, w skarbiec swej pamięci,

Myśli wielkie i chyże, każdy wiek uświęci,

Bo na sercu znamiona niestarte zostawia.

Kto w świat wierząc, dumnie, dłońmi pracownymi

Założył głaz węgielny do przyszłej budowy,