Księga niechaj mnie uczy albo niech mnie bawi.

Temu, co ściga lekkich pomysłów rojenia,

Co na słówka poluje, gdyby na motyle,

Temu zbędzie na sile i źródle natchnienia,

Ten zapału nie wzbudzi i krótkie trwa chwile!

Kto zaś zniósł swych rusztowań wielkie przedsięwzięcia,

Ten staje się odętym i godnym śmieszności,

Silny wolą, a myślą słabszy od dziecięcia,

Własne oczy zawiązał przepaską piękności!

Boć w sztuce, miły bracie, przed wszemi rzeczami