Z myślą lekką, lekkimi dłońmi.

Ale mroczny cień z owego życia

W życie tamtych pada bezustannie,

I ci lekcy z owymi ciężkimi

Są związani, jak powietrze z ziemią:

Znużeń szczepów zapomnianych z dawna

Z powiek moich nie zdołam otrząsnąć,

Ni oddzielić od duszy zlęknionej

Opadania niemo gwiazd dalekich.

Mnóstwo losów własny mój osnuwa,