— Czwarty post? I to beze mnie — dodaje rabi z wyrzutem w głosie.
— To zupełnie inny post. To jest pokutny post.
— Co ty mówisz? Ty i pokutny post?
— Tak, rabi. Pokutny post... Przed chwilą, kiedy tylko rabi zaczął jeść, nawiedziła mnie grzeszna myśl, aby sprzeniewierzyć się przykazaniu „nie pożądaj”...
Tej samej nocy uczeń obudził swego nauczyciela. Obydwaj spali na ławkach bóżnicy.
— Rabi, rabi — zawołał słabym głosem.
— Co się stało? — rabi był przerażony.
— Przed chwilą byłem w najwyższym rejonie.
— Jak? Jak to było? — sennym głosem pyta rabi.
— Melodia śpiewała we mnie!