Odpowiada mi, że sam nie jest pewny, czy on prowadzi chmarę ptaków za sobą, czy też jest przez nie popychany do przodu. Ale jedno jest pewne. Wyruszają na wojnę!
— Przeciwko komu?
— Przeciwko staremu domowi.
Rozglądam się na wszystkie strony i nic innego oprócz piasku nie widzę.
Król ptaków dostrzegł w moich oczach zdziwienie i powiedział:
— Ty zobaczysz ten stary dom przed nimi, bo idziesz szybciej od nas.
— A czego chcecie od starego domu?
— Mamy z nim stare porachunki.
I powiedziawszy to, król zaczyna mi opowiadać historię wyglądającą na zadumaną22 bajkę.
— Stary dom, który wcześniej od nas zobaczysz, bo szybciej niż my się poruszasz, był kiedyś olbrzymim pałacem. Mieszkali w nim liczni magnaci i magnatki.