— Jasne, że nie. Jeszczem nie zwariował.
— Dlaczego nie?
— Musiałbym od razu przygotować sobie torbę żebraczą.
— A cóż to? Czy sześcioletni chłopiec nie potrafi prowadzić interesu?
— Wiadomo, że nie. Brak mu praktyki.
— Dlatego chyba nie wydziela się młodym nowożeńcom od razu całego posagu. W handlu bowiem trzeba mieć praktykę. Młodożeniec stawia dopiero pierwsze kroki.
— Słusznie! Tak właśnie jest!
— Dla takiego młokosa trzeba znaleźć doradcę. Trzeba znaleźć starszego wspólnika.
— Myślę, że tak. Czy pan sądzi, że prości Żydzi nie mają rozumu?
— Uchowaj Bóg! Wcale tak nie sądzę. Proszę mi tylko powiedzieć: czy z biegiem lat nie wyrastają dzieci na ludzi?