Zadając to pytanie Żyd wstrzymuje na chwilę oddech. Teraz — myśli sobie — szydło wylezie z worka. Młodzieniec w swojej naiwności nie wyczuwa kpiny i szczerze odpowiada, że dawano to kapuśniak, to barszcz. Czasem mięso i czasem chleb. On jednak jadł tylko chleb. Inne rzeczy rozrzucał ptakom.
— Dlaczego tylko chleb?
— Bo tylko chleb lubię. Innego jadła nie znoszę.
O to, co lubi jeść, zapytał go również stary człowiek w lesie. Odpowiedział tak samo. Lubi tylko chleb. Stary usłyszawszy jego odpowiedź, oświadczył, że go za to kocha i nauczy, jak rozmawiać z ojcem w niebie. On także pokochał starego.
Szma Israel odmawia z całą powagą dlatego, że tak mu stary nakazał.
— A gdyby ci nakazał kraść? — pyta go Żyd.
— To bym kradł!
— A gdyby ci kazał zabijać?
— To bym zabił! Ale on mi tego nie nakaże, ponieważ to dobry człowiek.
— Przypuśćmy, że kazałby ci zabić człowieka. Co byś wtedy zrobił?