Ucichła wrzawa i krzyk się uśmierzył.
LXXXVI
„A moje zdanie, — rzekł — mości panowie,
Duchowni, świeccy, wielebni, wielmożni,
Po co się gniewać? W tej księgi osnowie393
Cóż jest, żebyście mieli być tak trwożni?
Czyż, co w poeciej marzyło się głowie394,
Ma tych obrażać, co mądrzy, pobożni?
Na co się zemsty złych sposobów chwytać?
Jeśli złe pismo, to go i nie czytać.