Że nie wyżej leciała, nad nią się użalił,

Gdy to mówił, wpadł w świecę i w ogniu się spalił.

Konie i furman

Koniom, co szły przy dyszlu, powtarzał woźnica:

«Nie dajcie się wyprzedzić tym, co są u lica84».

Goniły się pod wieczór85, zacząwszy od rana.

Wtem jeden z przechodzących rzecze do furmana:

«Cóż ci stąd, że cię słucha głupich bydląt rzesza?»

A furman: «Konie głupie, ale wóz pospiesza».

Koniec