Kupił atłas pan sędzic8, kitaj pan podstoli9.

A że trzeba pieniędzy dać było kupcowi,

Kłaniał się bardzo nisko atłas kitajowi.

Gdy przyszło dług zapłacić, a dłużnik się wzbraniał,

Co rok się potem kitaj atłasowi kłaniał.

Baran dany na ofiarę

Widząc, że wieńce kładą, że mu rogi złocą,

Pysznił się tłusty baran, sam nie wiedział o co.

Aż gdy postrzegł oprawcę, a ten powróz bierze,

Aby go poniewolnie10 ciągnął11 ku ofierze,