Młoda jedna papuga, piękna, okazała,

Lepiej jeszcze od pani swojej szczebiotała.

Stąd plotki: bo co tylko zdrożnego126 postrzegła,

Zaraz z nową powieścią127 do jejmości128 biegła.

Była tam i wiewiórka wychowana z ptaszki129,

Ta tylko pilnowała skoków i igraszki.

Żyły w zgodzie, co rzadka130, zwłaszcza przez czas długi,

Pani ptaka kochała, a wiewiórkę sługi.

Widząc, że jej nie lubią, raz papuga rzekła:

«Rada bym tej niechęci przyczyny dociekła».