Modli się więc do słońca. Słońce zajaśniało,

Szklni się bryła, ale jej coraz ubywało;

I tak, chcąc los polepszyć niewczesnym kłopotem14,

Stajała, wsiąkła w bagno i stała się błotem.

Brytan w obroży

Niech się nikt z powierzchownej ozdoby nie sroży15.

Brytan z srebrno-złocistej pysznił się obroży.

Zazdrościli koledzy w wieczór; patrzą rano,

Aż brytana za srebrną obroż uwiązano.

«Pyszńże się teraz, bracie!» — do brytana rzekli;