O innego Jowisza prosiły.
Dał im bociana; a ten, niesłaby,
Jak się zawinął pomiędzy żaby,
Na przywitanie zjadł z pół tuzina.
Gdy się wrzask z płaczem żab nędznych wszczyna,
Rzekł Jowisz: «Pogardzając zbyt dogodnym stanem,
Skakałyście na pieniek — skaczcież przed bocianem».
Zajączek
Już pora miła
Wiosny wschodziła;