Usta kłódkami zamykał,

Kuropatwy robił z chleba;

Zgoła był takim jak trzeba:

Bawił, dziwił od tygodnia.

Wszedł drugi i powiedział: «Ja się zowię zbrodnia».

Rzekł zatem do pierwszego: «Kolego i bracie!

Na rzemiośle się nie znacie!

A wy, co mnie widzicie,

Patrzcie, cuda ujźrzycie,

Oto zwierściadło,