A że piątej nie było, towarzystwo zgodne
Powąchawszy przysmaczka wróciło się głodne.
Lew, wół, lis
Lew zjadł był woła.
Strach dookoła
Powstał niezmierny,
Bo wół był wierny,
Źle łask nie użył,
Poczciwie służył.
Jeszcze by to znośniejsza, gdyby był lew zrzędził,