Rzekł z gniewem, z wzgardą:

«Lisie! Czym jesteś, z tym się nie wydawaj,

Jeżeliś głupi, nie chwal; mądry, nie przymawiaj91».

Listy

Zeszli się jakoś w zapustną niedzielę

List, co prosił na pogrzeb, z tym, co na wesele.

A jak to między sąsiady,

Od rozmów przyszło do zwady.

Szło o pierwszeństwo; żałobny, szlubny

Równie był chlubny.