Pulchne gnuśnym drzymaniem tuczą się prałaty,

Ksiądz wikary ma prace, ksiądz proboszcz intraty.

Tak chciało przyrodzenie; ścierwa pożeracze

Pasiem się łupem zwierząt, przynajmniej by2 w mierze.

Insze niech porównanie człek z zwierzęty bierze!

Gdzież takie, co rozmyślnie samo się niewoli,

A sposobiąc swe barki ku jarzmu po woli3,

W poddaństwie sławy szuka? Orzeł, pan nad ptaki,

Lecz czy go ptaków innych rodzaj wieloraki

Podłym czci uniżeniem? Wspaniały, ochotny,