Do króla

Im wyżej, tym widoczniej; chwale lub naganie1

Podpadają królowie, najjaśniejszy panie!

Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka.

Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.

Gdy więc ganię zdrożności i zdania mniej baczne2,

Pozwolisz, mości królu, że od ciebie zacznę.

Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem3?

To niedobrze; krew pańska jest zaszczyt przed gminem4.

Kto się w zamku urodził, niech ten w zamku siedzi;