Wojnę domową śpiewam więc i głoszę,

Wojnę okrutną, bez broni, bez miecza,

Rycerzów bosych i nagich po trosze7;

Samo ich tylko męstwo ubezpiecza —

Wojnę mnichowską. Nie śmiejcie się, proszę:

Godna litości ułomność człowiecza!

Śmiejcie się wreszcie, mimo wasze śmiéchy

Przecież ja powiem, co robiły mnichy.

W mieście, którego nazwiska nie powiem,

Nic to albowiem do rzeczy nie przyda,