Będzie pokuta, kiedy tego chcecie.
Nie zna zazdrości, kto przestał na swoim76;
Pochlebstw nie chcemy, a gróźb się nie boim”.
Chciał już Gaudenty ukarać tę śmiałość,
Już się zamierzał, lecz go kompan wstrzymał,
A, miękcząc srogą umysłu zuchwałość,
Gdy postrzegł, że się coraz bardziej zżymał77,
Żeby utrzymać poselstwa wspaniałość,
Wypchnął go za drzwi, a sam się zatrzymał;
Gniewliwych ojców pozdrowiwszy wdzięcznie,