Ta z kraju krwawą pracę poddanych wyniosła, Ta panów ogołaca, ta poddanych gnębi, Ta naród w przepaścistej klęsk zanurza głębi.

Chcieć być, czym być nie możem, duma to jest podła,

Chcemy bogactw, wróćmy się do dawnego źródła:

Niechaj się każdy zbytków niepotrzebnych strzeże;

Nie szpeci wstrzemięźliwość i proste odzieże.

Lepszy szeląg z intraty, chociaż jest miedziany,

Niż pieniądz złotostemplny, ale pożyczany.

Takimi się ojcowie nie obciąży wali,

Po szelągu, po groszu oni rachowali

I mieli co rachować. My, z pozoru drodzy26,