Po nieboszce małżonce wziął majętność spadkiem?”

„I to nie”. „To zapewne, pieniając zuchwale,

Wygrał w ziemstwie8 fortunę albo w trybunale9?”

„I to nie”. „Może, żeby zbiorów przysposobił,

Wynalazł alchimistę, co mu złoto robił?”

„Nie”. „Skądże ta szkatuła, co niosą na drągach10?”

„Zgadnij”. „Nie wiem. Skąd przecie?” „Znał się na szelągach”.

„Cóż stąd?” „Oto stąd wszystko”. „Pewnie bił w mennicy11?”

„Ale nie, wszak jej nie masz w całej okolicy”. „To...”

„Nie to. Bądź cierpliwym albo nic nie powiem”.