Platon
Platon1, raz swoje zgromadziwszy ucznie,
Wybornie, sztucznie2
Dowodził, jak to mędrzec panuje nad światy3,
Sam dzielny, sam bogaty,
Jemu się ziemia sili, jemu wschodzą zorze,
Pieni się morze:
I powietrze, i gwiazdy, i słońce, i nieba
Dają, co trzeba.
On lotem nieścignionym wybujałej myśli,